Logo
A A | Dla słabowidzących

Aktualności

W ramach narodowych obchodów tego wydarzenia w Niemczech odbyły się centralne obchody jak i również lokalne spotkania mające na celu upamiętnić wydarzenia sprzed dwóch i pół dekady.

Partnerzy Żabna z Bad- Berki w tym celu zaprosili do siebie delegacje z miast, z którymi współpracują: z Polski, Francji i Niemiec. W takim gronie uczczono wszystkich tych, którzy przyczynili się do upadku muru berlińskiego i do zjednoczenia Niemiec. Delegacja z gminy Żabno składała się z Radnych Rady Miejskiej oraz obecnego Burmistrza Żabna Stanisława Kusiora wraz z żoną i byłego Burmistrza gminy Żabno Stanisława Dziubli (który sygnował w 2001 roku partnerstwo pomiędzy Żabnem a Bad- Berką). Wizyta miała oficjalny i podniosły charakter, a rozpoczęła ją sesja Rady Miejskiej w Bad- Berce, w której uczestniczyli wszyscy przybyli goście. W szeregu wystąpień nie mogło zabraknąć żabnieńskiego akcentu, a głos w imieniu delegacji z gminy Żabno zabrał Burmistrz Stanisław Kusior. Podziękował on za wiele lat wspaniałej współpracy samorządów i złożył serdeczne gratulacje w imieniu polskich partnerów z okazji przypadającej rocznicy. Nasza delegacja miała jeszcze okazję zwiedzić Bad- Berkę, a drugiego dnia nieodległy Erfurt. W rozmowach z przedstawicielami niemieckiego partnera ustalono rewizytę na drugą połowę przyszłego roku.

Poniżej przedstawiamy okolicznościowe wystąpienie Burmistrza Żabna Stanisława Kusiora oraz laudację byłego Burmistrza Bad- Berki Klausa Lutenberga.

Stanisław Kusior:

„Panie Burmistrzu, Szanowna Rado, Drodzy Przyjaciele i Mieszkańcy Bad- Berki;

Jestem niezmiernie zaszczycony uczestnictwem w dzisiejszym świętowaniu dwudziestej piątej rocznicy zjednoczenia Niemiec, tutaj, w Bad - Berce, naszym mieście partnerskim. To ważne historyczne wydarzenie, które zmieniło oblicze naszej wspólnej Europy, było tak samo ważne dla Was, drodzy Przyjaciele, jak i dla nas. Wszyscy pamiętamy symbol podziału – Mur Berliński – który dzielił Niemcy, ale także Europę. Przed dwudziestoma pięcioma laty, wraz z jego zburzeniem, zakończył się pewien rozdział w dziejach Europy i rozpoczął okres transformacji, dynamicznego rozwoju państw europejskich i czas wspólnego patrzenia w przyszłość Europy i decydowania o niej.

Cieszę, się że od lat jesteśmy partnerami. Bad- Berka i Żabno. Dwie małe ojczyzny, które cieszą się ze wspólnych spotkań, z możliwości poznawania, wymieniania poglądów, doświadczeń i idei budując wspólną Europę. Zjednoczenie państwa niemieckiego dało szansę właśnie dla takich przyjaźni, które są możliwe dzięki globalnemu porozumieniu.

Jedność ma ogromną siłę. Pozwala planować, daje poczucie bezpieczeństwa oraz wolność. Zjednoczenie Niemiec pozwoliło zbliżyć do siebie zachód i wschód Europy. Pozwoliło budować i rozszerzać idee i granice Unii Europejskiej, z której dóbr dziś czerpiemy wszyscy tu obecni.

Pamiętam, jak mur berliński upadał. Cieszyłem się z tego oglądając relacje telewizyjne, słuchając radia. Cieszyli się również moi bliscy i przyjaciele. Tak wielka historia działa się na naszych oczach. Wszystkie idee wolności i wspólnoty stały się wtedy bardzo ożywione. Myślę, że ten impuls pozostał w każdym z nas, który przeżył tamtą chwilę.

Gratuluję Wam, drodzy Przyjaciele, tak pięknej rocznicy. Dziś możemy świętować, nie zapominając oczywiście o tych wszystkich, którzy wspierali zachodzące zmiany. Powstanie na początku lat osiemdziesiątych w Polsce „Solidarności” oraz przełom lat 80-tych i 90- tych XX wieku to czas dzielnych ludzi w Europie, ludzi o wielkich sercach i otwartych umysłach, z których pracy możemy korzystać. Dali nam wspaniałą lekcję o jedności.

Wszystkim mieszkańcom Bad- Berki, Panu Panie Burmistrzu, Radzie Miejskiej, przedstawicielom miast partnerskich: z Bad Durkheim, Bad  Wildungen, Lichtenfels i Solemes w imieniu swoim oraz delegacji z Żabna, chciałbym życzyć wielu równie pięknych rocznic, radości z możliwości jakie dało zjednoczenie, spełnienia marzeń, tych które mają wpływ na rozwój waszych regionów, ale także tych osobistych.

Dziękuję serdecznie za zaproszenie naszej delegacji.“

 

 

Klaus Lutenberg:

„Laudacja

Szanowni Państwo!

Dzisiaj obchodzimy 25-lecie zjednoczenia Niemiec. Jeżeli rozważymy długi okres historii od 1945 r. to na pewno jest to powód do radości.

„Wspólna radość jest podwójną radością” – zgodnie z tym przysłowiem zaprosiliśmy naszych przyjaciół. Od 25 lat utrzymujemy partnerskie stosunki z Solesmes w północnej Francji, również od 25 lat łączy związanie jesteśmy na stopie przyjacielskiej z Bad Dürkheim w Nadrenii-Palatynat i z Bad Wildungen w Hesji. Tak samo długo trwa więź między Tannrodą i Lichtenfels w Hesji a w 2001 zawarliśmy umowę partnerską z Żabnem w Małopolsce.

Cieszymy się, że możemy gościć u nas przedstawicieli tych miast.

Dokładnie 25 lat temu o tej samej porze dnia, wygłaszałem krótką przemowę do przedstawicieli miast i gości z Bad Dürkheim, Bad Wildungen i Friedrichsdorf.

Jak przygotowywałem się do dzisiejszej mowy, przejrzałem sobie moje dawne sformułowania.

Przestraszyłem się, bo stwierdziłem, że praktycznie mógłbym te same zdania bez żadnych zmian użyć jeszcze raz. W sumie jest to smutne.

Ale proszę się nie bać, nie dojdzie do powtórki moich starych wypocin.

Dzisiaj obchodzimy 25 urodziny nowej Republiki Federalnej. Bo jest to nowa republika nawet jak młode czy nowe landy przystąpiły do Republiki Federalnej.

To nie jest już ta stara Republika. Jednocześnie cieszymy się z 70 lat pokoju w Europie Środkowej.

Ten niestabilny pokój, który ponad 35 lat wisiał często tylko na włosku, został zastąpiony wieloma traktatami i w ten sposób zakończono podział naszego kraju i kontynentu. Uwolnienione zostały z nami również narody Europy Wschodniej. Ale ma jakoś nie możemy tak naprawdę się cieszyć. W Niemczech dalej mamy problem z naszym narodem i z naszą historią.

Z jednej strony obserwujemy z przerażeniem jak przybywa nacjonalistycznych i prawicowych poglądów i co jest jeszcze gorsze też czynów.

„Jestem dumny, że jestem Niemcem” to jedna z wielu ciągle powtarzających się paroli.

A z drugiej strony słyszymy: „Niemcy? Nigdy więcej”.

Obie wypowiedzi są nierozsądne i niebezpieczne.

Nie powinno się wogóle być dumnym. Z punktu widzenia teologii moralnej, duma jest dla chrześcijan karą śmiertelną. Można być szczęśliwym, zadowolonym itd.

Podczas moich studiów w Erfurcie chodziłem częściej na wykłady w Wyższej Szkole Teologicznej.

Egzegeci zawsze twierdzili, że biblia nie jest księgą filozoficzną z filiozoficznymi stwierdzeniami, tylko że ogłasza prawdy wiary.

Mimo wszystko uważam, że wypowiedź Jezusa: „Kochaj swojego bliźniego jak siebie samego.” Mateusz 22,39 jest niezwykle filozoficznym stwierdzeniem. Ten nakaz często mnie poruszał.

Większość ludzi uważa, że jest to prawie nie wykonalne aby można było kochać bliźniego jak siebie samego co jest niewątpliwie trudnym zadaniem.

Ale proszę zwrócić uwagę na drugą stronę, która wychodzi z tego, że jest się samolubnym, zakochanym w sobie.

Ale jak ja siebie nie akceptuję, nie kocham to nie jestem w stanie kochać bliźnich.

To co jest normą zachowania indywiduum obowiązuje dla mnie w szerszym znaczeniu jeżeli chodzi o zachowanie narodów.
Nie jestem dumny z mojego kraju, ale kocham moją ojczyznę, mój kraj, jej mieszkańców i ich język. To jednocześnie wyklucza pychę, zarozumiałość a tym bardziej nienawiść.

Tym bardziej, że nienawiść i to obowiązuje obie strony, prawicę i lewicę, nie jest dobrym doradcą. Ona zawsze wpływa destrukcyjnie.

Bertold Brecht napisał już w latach 30-tych ubiegłego wieku w swoim wierszu: „Do urodzonych już potem”:
Przecież wiemy,
że nienawiść z upokorzenia wypacza nasze rysy,
że złość z niesprawiedliwości powoduje chrypkę.

Ten slogan: „Niemcy? Nigdy więcej!” zapomina poza tym o tym , że ten kraj ponosi również odpowiedzialność za okropności, które się wydarzyły.

Stwierdzam, że moja miłość do ojczyzny pozwala mi poznać, zrozumieć i pokochać inne kraje, innych ludzi i ich historię.

Dzisiaj świętujemy z przyjaciółmi. Jednym z większych wydarzeń minionych 25 lat jest fakt, że znaleźliśmy przyjaciół.

Pozwólcie mi Państwo naszkicować przebieg naszych partnerstw i przyjaźni.

W maju 1990 r. wszedłem do ratusza, po pierwszych wolnych wyborach komunalnych i znalazłem karton z listami, prospektami itd., od około 30 miast ze starych landów, które chciały nawiązać kontakty z Bad Berką.

W pierwszych miesiącach po zburzeniu muru berlińskiego można było zaobserwować prawdziwy nawał niemiecko-niemieckich partnerstw miast.

Osobiście poznałem w czasie kampanii wyborczej polityków z Bad Dürkheim, Bad Wildungen i Friedrichsdorf. Te trzy miasta szczególnie wyróżniły się w tym czasie przez pomoc materialną i ideologiczną.

Członkowie Rady Miasta w  Bad Berce doszli jednoznacznie do wniosku, że z powodu oczekiwanego zjednoczenia Niemiec w roku 1990, nie jest konieczne zawieranie partnerstwa dwóch miast niemieckich.

Dlatego też zaproponowali oni tym trzem miastom aby przejęły patronat Bad Berki.

Radni z Bad Dürkheim i Bad Wildungen przyjeli naszą proźbę i zaakceptowali tę propozycję. W przypadku Friedrichsdorf nie doszło niestety do zawarcia takiej umowy. Mimo wszystko utrzymywano kontakty z Friedrichsdorf do momentu przejścia na rentę pana burmistrza Schmidt. Szczególnie seniorzy z obu miejscowości byli ze sobą związani. Swoje zasługi na tym polu miał szczególnie radny Gerhard Weber.

Po podpisaniu tej umowy zaczęły sią liczne akcje pomocy.

Bad Dürkheim i Bad Wildungen opiekowały się różnymi działami naszej administracji. Bad Dürkheim było odpowiedzialne szczególnie za księgowość.
Księgowy z Bad Dürkheim przebywał jakiś czas w Bad Berce i udzielał porad naszym księgowym.

Pierwszy budżet byl prawie całkowicie przez niego opracowany i w całości wydrukowany w Bad Dürkheim.

W trakcie spontanicznej wizyty burmistrza z Bad Dürkheim jakiś samochód został „przypadkowo” w Bad Berce.

Pracownicy Urzędu byli efektownie wspierani z Bad Wildungen. Kierownik Urzędu kilkakrotnie przebywał w Bad Berce i tłumaczył nam przepisy i ustawy.
Burmistrz i jego zastępca kilkakrotnie byli w obu miastach, nawet po kilka dni aby zapoznać się z administracją i w celu zawarcia prywatnych kontaktów.
Ale nie tylko pracownicy administracji mieli się zaprzyjaźnić, również stowarzyszenia nawiązały kontakty. Te kontakty istnieją już od wielu lat i wzbogacają nasze życie.

Szczególnie intensywna wymiana odbywała się i dalej się odbywa między strażą pożarną z Bad Berki i z Bad Wildungen.
Dlatego chciałbym jeszcze raz opowiedzieć o zdarzeniu z naszym pierwszym samochodem strażackim z drabiną.

Burmistrzowie starych landów na początku częściej się pytali dlaczego nie mamy samochodu z drabiną i to przy naszych dużych szpitalach?
Z tego powodu częściej mieliśmy bezsenne noce. Pewnego dnia zadzwoniono do nas z Weimaru z zapytaniem czy nie chcemy samochodu z drabiną, bo tam likwidują Zawodową Straż Pożarną. Koszty miały wynosić 30 000 marek.
Ale w księgowości nie było na to funduszy. W weekend byliśmy zaproszeni do Bad Widungen  na urodziny pana Grieneisen, z-cy burmistrza.
Po jedzeniu naświetliłem mu nasz problem. On niespodziewanie odrazu się zaoferował. Obiecał w najbliższy poniedziałek przyjechać do Weimaru z dwoma strażakami. Chcieli obejrzeć ten pojazd i ocenić czy jest tyle warty.
I tak też się stało. Obaj strażacy potwierdzili, że samochód jest w dobrym stanie. Na dworzu podpisano umowę o kupnie i przekazano czek na 30 000 marek.
Pan Wambutt odjechał tym pojazdem do Bad Berki.
To była taka sytuacja, której obecnie nie można sobie wyobrazić.

No i tak nasze przyjaźnie się pogłębiły. Bad Berka wypiękniała. Rozwój ten zawdzięczamy również tej intensywnej pomocy obu miast.

Nasze miasta zbliżyły się do siebie. Cieszymy się, że możemy dzisiaj oficjalnie podpisać umowę o partnerstwie.

Rozwój partnerstwa z Solesmes na początku nie był bardzo łatwy.
Z czasów NRD, z roku 1970 istniała umowa, ale realizowana była ona tylko jednostronnie.
Co prawda co roku przyjeżdżały do nas dzieci z Solesmes, ale rewizyta była nie możliwa. Większość mieszkańców była wykluczona z tego partnerstwa.
Burmistrza z Solesmes poznali tylko nieliczni mieszkańcy.
Delegacje jadące do Solesmes były nieliczne i zawierały tylko paru mieszkańców Bad Berki.
Większość naszych mieszkańców znała Solesmes tylko z nazwy ulicy.
W Bad Berce istniało Towarzystwo niemiecko-francuskie. Po wyborach komunalnych zapytałem ich o stosunki z Solesmes.
Otrzymałem odpowiedź, że po wyborach nastąpiła zmiana rządu i że teraz rządzą zwolennicy Le Pen a z nimi nie da się utrzymywać kontaktów. Szczegółów ani adresów nie dostałem.
Przez intenwencję burmistrza ze starych landów udało się w końcu nawiązać nowe kontakty.
Okazało się, że w czasie ostatnich wyborów doszło do rozwiązania komunistycznej administracji, ale nie przez zwolenników Le Pen tylko przez sojusz liberalno-konserwatywny.

W sierpniu otrzymaliśmy zaproszenie od nowego burmistrza z Solesmes, Sorge Machepy. Chciał żebyśmy zbadali możliwości zawarcia prawdziwego partnerstwa. Postanowiliśmy przyjąć to zaproszenie.
Pod koniec września wyruszyłem w towarzystwie mojej żony i Państwa Utterroldt do Solesmes.
Od początku leżało nam na sercu aby nawiązać przyjacielskie stosunki z miastami tych obu krajów, które były wrogami dla naszych rodziców i dziadków i w ten sposób wnieść wkład w pojednanie naszych narodów.
W Solesmes zostaliśmy fantastycznie przyjęci. Te dni we wrześniu 1990 r. należą do moich punktów kulminacyjnych w roli burmistrza.
Znaleźliśmy tam prawdziwych przyjaciół z takimi samymi obawami. Szybko było jasne, że oba miasta chcą zawrzeć umowę partnerską.
Nie tylko u nas, ale także po stronie francuskiej doszło do sabotażu. W komunistycznej prasie ukazał się artykuł, który miał zniweczyć to partnerstwo. Po naszych odwiedzinach w Solesmes kursowały tam plotki, że burmistrz Bad Berki siedzi w więzieniu w powodu korupcji.
Ale to było na nic. Szybko ustalono termin przyjazdu naszych francuskich przyjaciół. Przybyli do nas już pod koniec października.
Dnia 28. października 1990 r. została podpisana umowa o partnerstwie.
Nasze stosunki pogłębiły się z czasem.
Oprócz kontaktów między pracownikami administracji i stowarzyszeniami doszło do powstania prywatnych przyjaźni. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze.
Ale zawsze jeszcze można coś zrobić lepiej.
Podziękowania dla Solesmes.

Od ponad 14 lat łączą nas przyjacielskie więzy z Żabnem, naszym miastem partnerskim w Małopolsce.

Wsparcia przy narodzinach tej relacji udzielił Thillm (Instytut Doskonalenia Nauczycieli z Turyngii). Oferowane są tam kursy nie tylko dla nauczycieli z Turyngii i Niemiec, ale również dla nauczycieli z zagranicy.

 

Pewnego dnia zgłosił się do nas nauczyciel z Małopolski, Jerzy Pantera. Zapytał, czy nie bylibyśmy zainteresowani partnerstwem z jednym z miast. Nasze drzwi były szeroko otwarte. Poza tym niedawno doszło do zbratania się Turyngii z województwem Małopolskim. Bardzo szybko uzgodniono wizytę grupy z Bad Berki w Żabnie. W zimnym styczniu 2001 nasza delegacja złożona z radnych i przedstawicieli administracji wybrała się w drogę do Żabna.

Mimo mroźnych okoliczności zgotowano nam ciepłe, wręcz gorące przywitanie, którego nie zapomnimy. Mogliśmy doznać polskiej gościnności w całej jej krasie. Po dziś dzień nic się nie zmieniło, nie wkradła się rutyna. Nasi polscy przyjaciele od razu zasygnalizowali gotowość zawarcia partnerstwa. Oddelegowanym przedstawicielom nie było więc trudno przekonać do tego pomysłu radę miasta Bad Berka. Partnerstwo zostało uchwalone jednogłośnie.  

7 maja 2001 umowa została przypieczętowana przez burmistrzów. Również w tej współpracy straż pożarna odgrywa znaczącą rolę.

Szczególnie podczas katastrof powodziowych, które nawiedziły Małopolskę, nasza straż pożarna udzieliła skutecznej pomocy. W międzyczasie narodziło się  również wiele przyjaźni.

W partnerstwo tchnięto życie.

Jesteśmy z tego szczęśliwi. Ciepło okazywane nam podczas wspólnych spotkań, cieszy nas wciąż od nowa.

Tu chciałem właściwie zakończyć i przejść do podpisania aktu podpisania umowy partnerstwa z Bad Dürkheim.

Na wstępie wspomniałem, że mamy problemy z naszym krajem, z naszą historią.

Mamy poważne problemy z tą demokracją, którą cieszymy się od 25 lat w tej części Niemiec i u naszych sąsiadów na wschodzie.

Niedawno zatrzymałem się podczas mojego urlopu rowerowego w północnej części Nadrenii Północnej – Westfalii. W całym regionie odbywały się wybory na burmistrza, których bilans mnie przeraził. Frekwencja wyniosła niecałe 30 %.

A Nadrenia Północna – Westfalia to nie Saksonia.

Tu do gry wchodzi słowo rozgoryczenie polityką.

Okropny niemiecki na marginesie. W naszym języku wprowadza się coraz więcej anglicyzmów, ponieważ angielski jest ponoć bardziej chwytliwy, trafniejszy i krótszy. W niemieckim istnieje piękny synonim dla słowa złość – rozgoryczenie. Ale słowne monstrum raz wprowadzone będzie potem powtarzane przez każdego głupka.

Nie wierzę w rozgoryczenie polityką. 70% osób nie biorących udziału w wyborach na pewno nie jest apolityczna. Oni wzbraniają się przed określoną formą polityki, złoszczą ich określeni politycy i nie widzą, że swoim głosem są w stanie coś osiągnąć.

Udział w tym rozgoryczeniu mają również media.

Złości nas niezmiernie hasło „kłamstwo dziennikarskie”. W Thüringer Allgemeinen pojawił się w środę artykuł „Nie każdemu będzie pasowało, co piszemy“.

Pojawiło się też zdanie „Ominięcie czegoś nie jest fałszowaniem i nie jest kłamstwem”. A ja się pytam, czym w takim razie jest ?

Sprostowanie błędnej wypowiedzi w tytule nagłówku pojawia się po wielu dniach na 5 stronie wśród ogłoszeń. Bezczelność do potęgi.

Kiedyś istniała dziennikarska norma oddzielania informacji i komentarza, ale to było dawno temu.

Dzisiaj często podaje się nam na tacy przygotowane wcześniej opinie.

Niekiedy wydaje mi się, że jestem w dawnej NRD.

W wiadomościach pojawia się coraz częściej pojęcie organizacja pozarządowa. Automatycznie sugeruje się, że to są ci dobrzy.

A organizacje rządowe, wybierane przez obywateli mających prawo do głosowania ?

W tym tygodniu pojawił się w tym samym dniu w Thüringer Allgemeinen artykuł o ustaleniach prokuratury w sprawie zgłoszenia zarzutu podżegania mas przez nadburmistrza Jeny.

Albrecht Schröter posiada legitymację partyjną SPD i wyraził swoje zdanie na temat uchodźców, który jest teraz niezwykle aktualny.

By nie podzielić jego losu, musiałbym teraz właściwie zamilknąć.

Mimo to 5 uwag na ten temat.

1.Urząd do spraw uchodźców ONZ mówi o 60 milionach uchodźców na całym świecie. Nie wszyscy tu przyjadą. Prezydent mówi o skończoności nawet najlepiej rozumianej pomocy.

  1. Większa część, często młodzi mężczyźni, nastawia się na pozostanie tu. Mówimy o integracji. A propos, były burmistrz Neukölln, Heinz Buschkowski, nie wierzy w taką możliwość, patrz wywiad N 24 w tym tygodniu. Ale tych ludzi będzie brakować w swojej ojczyźnie.
  2. Kto mówi o USA, którzy są bardzo restryktywni w swej polityce imigracyjnej, którzy są głównymi sprawcami tej sytuacji spowodowanej serią bezmyślnych i nieodpowiedzialnych wojen ? Irak, Libia, Afganistan, Syria.
  3. Zacytuję fragment artykułu czasopisma Dokumenty 1949 Zeszyt 1

„W tym roku 500 000, niektórzy mówią o 600 000 arabów, którzy spędzą święta Bożego Narodzenia w obozach albo pod drzewami oliwnymi, z dala od swoich mieszkań, z których zostali wypędzeni.”

Później brzmiało to: 140 000 spędzi czas w Syrii. Syria miała wtedy 3 miliony mieszkańców. 1914 było 22 milionów, liczba palestyńskich uchodźców ?

  1. Gdzie jest pomoc bogatych arabskich braci, krajów Zatoki Perskiej i Arabii Saudyjskiej.

Horrendalnie drogie mistrzostwa świata w piłce nożnej pod klimatyzowanymi ogromnymi kopułami ze szkła są widocznie ważniejsze.

Mimo uroczystej okazji chciałem poruszyć ten temat, by nikt mi później nie powiedział, że byłem tchórzem.

Mimo wszystko świętujmy ten dzisiejszy dzień.

Niech żyje francusko – polsko – niemiecka przyjaźń.

Będziemy wspólnie pomagać, gdzie pomoc będzie potrzebna.

Ale będziemy się tez wspólnie bronić, gdy zostaniemy zdradzeni.“

 

Liczba odsłon: 1784
Autor: redakcja zabno.pl
« powrót
Archiwum:
transport covid
Koronawirus – co musisz wiedzieć?
Biuletyn Informacji Publicznej
RFIL
1 procent
Spis powszechny
Koncepcja obwodnicy Żabna
ePUAP
E-urząd
System Informacji Przestrzennej
Sesje Rady Miejskiej online
Rada Miejska Interpelacje
Rada Miejska najbliższa sesja
Rada Miejska wyniki głosowań
Odpady komunalne
Azbest
Galerie zdjęć
Video

 

WFOS
Mapa zagrożeń
Stop przemocy
Punkt Pomocy Prawnej
Małopolska

Związek Samorządów Polskich

Portal informacji o nieruchomościach
RODO
Facebook_logo
Strona wykorzystuje cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszej oferty do potrzeb użytkowników. Korzystając ze strony zgadzasz się na ich zapisywanie w pamięci urządzenia zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.